Smak wygranej...

Mój smak Węgier...


Podczas gdy dostałem maila od menagera Pani Magdy Gessler o tym, że wygrałem warsztaty dostarło do mnie...czym je wygrałem...były to placki ziemniaczane podane z gulaszem węgierskim z oryginalnej pradawje receptury, które przy okazji Pani Magda wprowadziła do restauracji "Karczma przy Dworze" z Kuchennych rewolucji...

Podczas ich jedzenia zawsze zachwycam się smakiem smażonej papryki, która jest królem tego dania...gulasz węgierski bez papryki to...nie da się tego napisać bo po prostu go nie ma...zresztą spróbujcie...zakosztujcie tego wyjątkowego dania sami...

Placki ziemniaczane z gulaszem węgierkim...

Całym sekretem tego niezywkłego dania jest zamarynowania wołowiny w smażonej papryce w proszku...papryka słodka z ostrą 1:1 smażymy na smalcu...gotową papryka nacieramy kawałki mięsa wraz z tartą cebulą, tłoczonym kminkiem i grubą sola...to jest podstawowa zasada !!!


U mnie mięsto marynowało się 1 dzień, a więc dobrze nawet bardzo dobrze połączyło się ze smakiem papryki...
Do 1,5 kg pokrojonej wołowiny ja zużyłem 2 paczki papryki słodkiej i 2 paczki papryki ostrej...było ostre, ale z przesadą...powiedziałbym idealne...Następnego dnia zalewamy mięso wodą i pieczemy w 200 st....czas zalęzy od tego gdy mięso będzie miękkie...trzeba sie przygotować do tego, że mięso wołowe jest z reguły mięsem, które zachwouje jednak trochę swojej twardości więc nie zwracajmy zbytnio na to uwagi...
Gdy mięso juz będzie upieczone gulasz zagotowujemy dolewając dobre pół butelki czerwonego wytrawnego wina...Gdy się zredukuje możemy zagęścić jeszcze bardziej...doprawiamy solą i pieprzem...
Smażymy placki ziemniaczane...i wylewamy na nich gulasz...dajemy łyżkę kawaśnej śmietany i zachwycamy sie kuchnią węgierską we własnym domu...





Komentarze

  1. 0 właśnie tego szukałam...na mroźną tegoroczną wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej bardzo jest mi miło usłyszeć takie słowa, dziekuję :)

      Usuń
  2. poleżało w marynacie za oknem (zimniej niż w lodówce) i właśnie się piecze.... a samo smażenie papryki dało pięękny zapach. Myślę, że tego składnika brakowało jedzonym przeze mnie wcześniej gulaszom. Tyle że dziś będzie bez placków, ze względu na delikatne familijne wątroby. Mam nadzieję, że nie zepsuję tą zmianą efektu. Pozdrawiam życząc Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepis jest idealny -po raz pierwszy w zyciu / a juz troche zyje / wyszedl mi taki gulasz ,jak jadlam wieki temu na Wegrzech.Tajemnica tkwi w marynowaniu,podsmazonej papryce ,smalcu.
    Dzieki.
    Efka

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty